Zasłużeni

We wtorek wróciliśmy z kadrowego wyjazdu na żagle⛵️, a do teraz czujemy jak buja nam się świat pod nogami 11.09 część kadry naszego szczepu wyjechała w drogę - przebyliśmy ponad 300km by znaleźć się w porcie „Zielona Przystań w Bogaczewie - porcie przy jeziorze Bocznym BielakCzartery.pl. Stamtąd wyruszyliśmy na niezwykłą przygodę po Wielkich Jeziorach Mazurskich⛺️🌅 Większość z nas po raz pierwszy wypłynęła na wodę i poznała życie na jachcie🏕. Już po pierwszym dniu wiedzieliśmy czym jest grot, fok, szot, a nawet kabestan i handszpak⚓️, choć to była dopiero niewielka część nowego żeglarskiego słownictwa! Na wieczór dopłynęliśmy do portu w Wilkasach. Cała załoga miała okazję zobaczyć, jak to jest żyć jak prawdziwy żeglarz spełniając całe dnie i noce na jachcie. Codziennie wspólnie gotowaliśmy posiłki i w rodzinnym gronie zasiadaliśmy do stołu - choć bardziej skrzyni mieczowej 🙂 Pobudka o 8🔔, szybkie śniadanie i o 10 wypływaliśmy na jezioro. Do portu spływaliśmy przed zachodem słońca. Pod wieczór po całym dniu żeglowania rozpaliliśmy grilla i zjedliśmy kiełbaski przy akompaniamencie gitary w Sztynorcie. Na następny dzień przepłynęliśmy całe Mamry, by znaleźć się w porcie ZHP Chorągwi Warmińsko-Mazurskiej w Węgorzewie HOW Mamry Węgorzewo. Tego dnia wiatrów nie brakowało💨🌌 Każdy samemu doświadczył czym jest szkwał i przechyły🌊 Ostatniego dnia przebyliśmy trasę z Węgorzewa do Bogaczewa🤿 i wróciliśmy do naszego macierzystego portu skąd czarterowaliśmy jacht. Ostatni dzień na wodzie…💙 Kolejnego dnia zostało jedynie sprzątanie i podróż w drogę powrotną. Kolejna taka przygoda najwcześniej w przyszłym roku... To będzie dłuuugi czas 🙂 Wszyscy miło wspominamy wyjazd, a pod nosem nadal nucimy szanty🔥 ... Zobacz więcej...Zobacz mniej...

4 miesięcy temu  ·  

Zobacz na Fejsie

[OBÓZ WĘDROWNY] 👣🥾👣
[CANOE 2] 🏕️
[KASZUBY-ŁEBA] 🌄🌅

W dniu dzisiejszym zakończył się nasz 7-dniowy obóz wędrowny. Był on częścią projektu Warty Wędrowniczej 2020. 9-osobowa grupa wędrowników z hufca ZHP Grójec wyruszyła ze Stężycy nad nasze polskie morze (z całym dobytkiem na plecach). ⚜️⚜️

"Punktem rozpoczynającym wędrówkę była kaszubska stanica w Stężycy.
Było to wyjątkowe miejsce, które nawiązywało do obozu 7 GDH w 2011 roku."
Pozytywnym zaskoczeniem w stanicy była dla nas łaźnia parowa, która w atrakcyjny sposób rozpoczęła naszą przygodę. ♨️🧖‍♂️♨️

Bazę w Stężycy opuściliśmy wypływając kajakami 🛶 na Jezioro Raduńskie Górne i Dolne, by następnie rozpocząć pieszą wędrówkę do stajni Sabat w Lini. 🏚️ Na miejscu czekała na nas przepiękna, piętrowa stajnia wypełniona po brzegi słomą i siankiem dla koników, które spalyna parterze. 🐎🐴🐎 Pierwsze piętro było całe dla nas. Stajnia była miejscówką uroczej harcerki, która ugościła nas po królewsku. (Jeszcze raz z tego miejsca życzymy wszystkiego najlepszego jej bratu Jakubowi, który 23 sierpnia kończył 19 lat i przyniósł nam smakołyki 🎉🥳). Pozdrawiamy calutką rodzinkę! 🥰

Kolejny dzień to trasa: Linia - Lubowidz. W trakcie jej poznawaliśmy obrzędy i tradycje Kaszub przez rozmowy z miejscową ludnością. Znamienny był barwny język kaszubski - Jo! Przemiłym wspomnieniem będzie rowież wizyta w piekarni u wspaniałych Pań w Lęborku i najlepsza obsługa jakiej doświadczyliśmy. Noc spędziliśmy nad Jeziorem
Lubowidzkim.

Dzień trzeci obarczony był największym wysiłkiem fizycznym. Trasa liczyła ponad 25 km. Odciski na stopach dawały o sobie znać na każdym kroku. Całe obozowisko: garnki, kuchenki, namioty, jedzenie i resztę bagaży nosiliśmy ze sobą na placach przez całą trasę.🎒 Po wędrówce doszliśmy do Wicka, gdzie ugościła nas sołtysowa - jedyna w swoim rodzaju - Pani Janeczka. Spaliśmy przed jej domem na Bagnie Shreka obok Fionki i osła. Tam udało nam się zakończyć dzień obrzędowym ogniskiem.🔥

Ostatni odcinek trasy wydawał się nam dokończeniem działa, bo pozornie miał być trasą najkrótszą i najłatwiejszą. Tak się jednak nie stało - zaskoczyła nas ulewa. No lało jak z cebra. 🌧️☁️🌧️ Sytuacja wyglądała dramatycznie - w zasięgu wzroku nie mieliśmy żadnych zabudowań. Tylko my i trasa. Urwanie chmury czy coś takiego. Wtedy ratunkiem okazał się niebieski brezent 3x4, który stworzył z nas formację rzymskiego żółwia. 🐢 W tym momencie już niczego się nie baliśmy poza Gallami. W takim szyku pokonaliśmy kilka kilometrów aż burza ustała. Po przekroczeniu granic Łeby dotarliśmy do ośrodka "Wydmy", gdzie spędziliśmy ostatnią noc obozu. Był to nasz jedyny nocleg pod dachem. 🏠 Na miejscu szczęśliwi ugotowaliśmy sobie kolację. 🥣🍜🥣

Następnego dnia po przebudzeniu przywitaliśmy morze i spacerkiem zwiedziliśmy Łebę, czym symbolicznie zakończyliśmy naszą prawie 100-kilometrową wędrówkę z Kaszub nad morze." 🌊🌊
... Zobacz więcej...Zobacz mniej...

5 miesięcy temu  ·  

Zobacz na Fejsie

Dzień dobry!

Zima powoli dobiega końca i wiosna za pasem! Dlatego chcielibyśmy pochwalić się naszymi planami dotyczącymi tegorocznego obozu SZCZEPU.

Zainteresowani?
Jeśli tak to oczekujemy na Was podczas
zebrania dotyczącego obozu, które odbędzie się w galerii Grójeckiego Ośrodka Kultury o godzinie 17:00 w niedzielę 08.03.2020r.

Serdecznie zapraszamy wszystkich rodziców lub opiekunów naszych harcerzy na spotkanie z tegoroczną komendą obozu 18 SDH im. Brygady Spadochronowej "Cichociemnych" !

Do zobaczenia.
Czuwaj!
... Zobacz więcej...Zobacz mniej...

11 miesięcy temu  ·  

Zobacz na Fejsie

Zasłużeni dla Hufca Grójec

hm.Ludwik Michalski

W okresie XX-lecia międzywojennego był nauczycielem w grójeckim gimnazjum. W 1936 roku rozpoczął tworzenie struktur Hufca Grójec od założenia drużyny harcerskiej przy Szkole Podstawowej nr 3, a potem kolejnych. Był pierwszym komendantem Hufca Grójec. Tuż przed wojną organizował spływy tratwą po Wiśle z Warszawy do Gdańska. Od października 1939, pod pseudonimem „Fil” rozpoczął tworzenie struktur Szarych Szeregów w Grójcu, przekształcając Hufiec Grójec w Rój „Wolni”. Walczył w Powstaniu Warszawskim w stopniu porucznika w Harcerskim Batalionie „Zośka”. Odznaczony m.in.: Krzyżem Walecznych oraz Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Po zakończeniu wojny nie ujawnił się, gdyż mógł to przypłacić życiem. Zmarł w 1985 r.

hm.Jerzy Fedorowicz

Przedwojenny instruktor Hufca Grójec, drużynowy, w czasie okupacji działacz Szarych Szeregów – kierował przekazywaniem wiadomości o działaniach wojsk niemieckich; ukrywał u siebie w domu przedwojenny sztandar hufca. Aresztowany przez Gestapo w pierwszych miesiącach 1944 roku (jeden z instruktorów Szarych Szeregów – Andrzej Kłoczewiak doniósł Gestapo o ukrywanym sztandarze). Więziony najpierw w budynku Gestapo w Grójcu przy ul. Szpitalnej, przewieziony do Warszawy, na al. Szucha, a potem na Pawiaku. 24.05.1944 osadzony w obozie koncentracyjnym KL Stutthof, nr obozowy 36096. Wywieziony na przymusowe roboty do Niemiec w 1945 r. (na skutek likwidacji obozu). Po wojnie powrócił do Grójca i tworzył na nowo, grójeckie, powojenne harcerstwo.

phm. Piotr Uznański

Jeden z najlepszych drużynowych w historii hufca, ten który wniósł nowego ducha w grójeckie harcerstwo w latach 80-tych. Aktywny działacz samorządowy w okresie przemian ustrojowych w Polsce. Nauczyciel, dyrektor szkoły w Słomczynie, wieloletni drużynowy 2 DH „Zmory”, komendant obozów w Lechanicach.  Czynny instruktor ZHP do 1989r.

hm. Zbigniew Rajter

Komendant Hufca Pniewy, później szczepu należącego do hufca Grójec.

hm. Irmina Truszkiewicz

Nauczycielka, instruktorka od czasów LO. Wieloletnia komendantka obozów harcerskich w Augustowie.  Czynna instruktorka ZHP do 1991r.

hm. Helena Gołębiowska

Drużynowa i komendant Szczepu przy ZSZ w Grójcu.

hm. Henryk Michalak

Wieloletni komendant stanicy w Lechanicach.

hm. Dariusz Michalak

Drużynowy harcerski, zastępca komendanta hufca (syn Henryka Michalaka)

hm. Józef Sienkiewicz

Drużynowy w LO w Grójcu, komendant wielu obozów.

hm. Ewaryst Olak

Kuchmistrz, kwatermistrz, zasłużony pra­cownik  ZTS Grójec.

hm. Czesław Porąbka

Instruktor hufca.

ćw. Jacek Bonikowski

Przyboczny DH „Dragoni przy 17 Szczepie Drużyn Harcerskich „Brzask”. Zginął śmiercią tragiczną w wypadku samochodowym, w wieku 19 lat.